serwisy tematyczne
Katalog rozwiązań
Newsletter
artykuly-4

22.09.2008
Administracja w sieci: instytucje czeka informatyzacja

Wdrożenie administracji elektronicznej jest nie tylko problemem politycznym i technologicznym, ale i organizacyjnym. Co z tego, że powstają plany rozwoju, strategie, założenia i ustawy, kiedy rozwiązania cząstkowe obejmują tylko niewielki skrawek działalności urzędów. Konieczne jest podejście do państwa jak do przedsiębiorstwa czekającego na kompleksową informatyzację.

Na czołówki wiadomości w ostatnim czasie trafiły kolejne problemy ZUS-u z informatyzacją, związane z koniecznością wypłacania emerytur z II filara przez państwowego ubezpieczyciela. To tylko jeden z obszarów, w których wyraźnie widać opóźnienia w budowie krajowej e-administracji.

- Poziom zaawansowania rozwoju usług publicznych w Polsce jest dwukrotnie niższy niż w innych krajach Unii Europejskiej - podsumowuje tempo rozwoju e-government Krzysztof Chełpiński, przewodniczący Komitetu Otwartych Standardów Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. - Poziom pełnej interaktywności usług publicznych online, czyli umożliwiający przejście pełnego procesu biznesowego poprzez kanał internetowy, jest natomiast czterokrotnie niższy niż w UE.

Nasze zapóźnienia biorą się w dużej mierze z tego, że informatyzacja nie jest priorytetem dla większości urzędów, co przekłada się na niski poziom nakładów na teleinformatykę. Dodatkowo brakuje koordynacji prac nad projektami informatycznymi, wdrażaniem zasad interoperacyjności, koordynacją inwestycji, usuwaniem barier prawnych. - Wszystko to objawia się brakiem znaczących postępów w kluczowych projektach informatycznych, takich jak IDCard, Rejestr Usług Medycznych, system wypłat świadczeń emerytalnych, systemy edukacyjne czy system łączności specjalnej TETRA - uważa Chełpiński.

Jednak chociaż oficjalne oceny stanu e-administracji w Polsce lokują nas na dalekich pozycjach, zdaniem Wacława Iszkowskiego, prezesa Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, w niektórych obszarach nie jest tak źle.

- Dużo dobrego zrobiła administracja lokalna, ale też administracja centralna jakoś sobie radzi z wydawaniem praw jazdy, rejestracją pojazdów, dowodów osobistych, deklaracjami PIT, ZUS itp. - ocenia Iszkowski.

Prezes PIIiT wskazuje jednak na biurokratyczne utrudnienia wpływające na upowszechnienie idei e-government. Problemem nadal pozostaje nastawienie urzędników do petentów, które nawet w komunikacji elektronicznej powinno ulec zmianie.

Stan rozwoju elektronicznej administracji publicznej w Polsce jest, zdaniem Piotra Kołodziejczyka, sekretarza miasta Poznania, współpracującego z Unią Metropolii Polskich w zakresie informatyzacji administracji publicznej, bardzo kiepski.

- W administracji nie udało się w skali masowej wyjść poza sferę zinformatyzowania back-office i wykorzystania portali internetowych do sfery informacyjnej, czasem komunikacyjnej - wskazuje nasz rozmówca. - Usług transakcyjnych prawie nie ma.

Jedną z podstawowych przyczyn tej sytuacji jest brak spójnej strategii tworzenia systemu informacyjnego państwa. Jako przykład można wskazać centralny system ewidencji pojazdów (Pojazd).

- Ponieważ niektóre z pojazdów obłożone są podatkiem od środków transportu, istnieje konieczność przepisywania danych z ekranu komputera, na którym zainstalowana jest aplikacja Pojazd, do innego komputera, na którym zainstalowany jest zintegrowany system podatkowy - wyjaśnia Kołodziejczyk.


Podpis do poprawki


Piętą achillesową elektronicznej administracji pozostaje podpis elektroniczny.

- Od maja 2008 roku urzędy mają akceptować dokumenty elektroniczne, a od lipca tego roku w kontaktach z ZUS-em należy stosować podpis elektroniczny - przypomina Wacław Iszkowski. - To powinno też ułatwić inne kontakty z administracją. Przede wszystkim należy jednak zmodyfikować ustawę o podpisie elektronicznym i przystąpić do jego upowszechniania.

- Konieczne jest obniżenie kosztów pozyskania podpisu, a być może także dopuszczenie, tam gdzie to jest możliwe, podpisu niekwalifikowanego - wskazuje z kolei Krzysztof Chełpiński.

W "Strategii rozwoju społeczeństwa informacyjnego na lata 2007-2013" zapisano m.in. konieczność nowelizacji ustawy o podpisie elektronicznym, która wprowadzi rozwiązania umożliwiające upowszechnienie kwalifikowanego podpisu elektronicznego oraz wprowadzenie podpisu elektronicznego osób prawnych ("pieczęć elektroniczna"). Przygotowywana jest także spójna koncepcja uwierzytelnienia obywateli i przedsiębiorstw w relacjach z e-administracją w powiązaniu z projektem elektronicznego dokumentu tożsamości e-ID.

Upowszechnieniu podpisu elektronicznego sprzyjać ma wdrożenie wielofunkcyjnego elektronicznego dokumentu tożsamości z uwierzytelnieniem (dowód biometryczny), zgodnego z unijnymi koncepcjami narodowego dokumentu identyfikacyjnego (e-ID) w systemach informatycznych jednostek sektora publicznego (administracja publiczna, pomoc społeczna, ochrona zdrowia itp.). Konieczne będzie jednak stałe monitorowanie stanu przygotowania administracji publicznej do uznawania dokumentów opatrzonych podpisem elektronicznym. Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej (ePUAP) umożliwiać będzie urzędom wspólną usługę uwierzytelniania obywateli w kontaktach z administracją. Wszystko to jednak w dużej mierze nadal pozostaje na papierze...

Punktem wyjścia do poprawy sytuacji powinna być przede wszystkim likwidacja silosów informacyjnych, w tym głównie administracji centralnej, powodujących niespójności w przepływie informacji. Można to osiągnąć poprzez radykalną zmianę myślenia w tworzeniu prawa w zakresie e-government i poprawę tego prawa umożliwiającą kompleksowe podejście do informatyzacji administracji i uzyskanie dostępu do zintegrowanej informacji.

- Byłbym szczęśliwy, gdyby Polska wprowadziła przepis bułgarski, w myśl którego administracja publiczna może tylko raz poprosić obywatela o te same dane - postuluje Andrzej Marciniak, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego. - Wtedy to nie obywatel będzie interfejsem "na nogach", tylko administracja będzie musiała zatroszczyć się o odpowiednie zbieranie, kolekcjonowanie, przekazywanie i udostępnianie danych.

Ponieważ wdrożenie administracji elektronicznej jest w dużej mierze problemem organizacyjnym, a nie politycznym i technologicznym, do jego rozwiązania należy zatrudnić specjalistów od organizacji.

- To zadanie dla analityków, którzy stworzą System Informacyjny Zarządzania (SIZ) Państwem - uważa Piotr Kołodziejczyk. Według niego, bez SIZ nawet średniej wielkości firmy nie można racjonalnie zinformatyzować. Przedstawiciel Poznania wskazuje również na konieczność zmiany sposobu prowadzenia informatyzacji. W modelu wzorcowym wybrane samorządy powinny być partnerem pilotaży, rozszerzanych następnie na cały kraj. Użytkownik końcowy i klient znajduje się bowiem na poziomie samorządu, a nie na szczeblu centralnym.

- Nowy rząd musi uporać się z przydzieleniem znaczących środków na najważniejsze projekty teleinformatyczne, ale też takie, które mają szanse zakończyć się sukcesem - przestrzega Wacław Iszkowski. - W wielu przypadkach istnieje jednak ryzyko opóźnień, ponieważ najpierw trzeba odpowiednio zmodyfikować ustawowo zasady funkcjonowania danych organizacji, jak na przykład opieki medycznej, a jest to jeden z kluczowych projektów.

Krzysztof Chełpiński z KIGEiT uważa, że należy dostosować prawo w zakresie np. przepisów zapewniających bezpieczeństwo płatności przez Internet oraz wprowadzić możliwość rejestracji firm przez Internet. Konieczne jest także ujednolicenie sposobu obsługi firm niezależnie od położenia geograficznego. A to wszystko wiąże się z większą dostępnością Internetu szerokopasmowego przy znacząco niższych kosztach.

- Należy przyspieszyć tempo wdrażania centralnych projektów horyzontalnych kształtujących "szkielet" dla architektury świadczenia e-usług publicznych, skoordynować działania na szczeblu centralnym, zmusić do współpracy wszystkie instytucje publiczne zajmujące się wdrażaniem rozwiązań e-administracji - wylicza wyzwania stojące przed nowym rządem Krzysztof Chełpiński.

 

 

wnp

Autor: Jarosław Maślanek

Źródło: www.wnp.pl



Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności
Projekt: 2BITS